fbpx

Copywriter nie jest lamą. Ani dzięciołem.

Copywriter. Pisarz. Słówogarniator. Rozwiązywacz problemów wszelakich, o których nawet nie masz pojęcia. Kreator.

Kiedyś to brzmiało dumnie. Liczono się z nami. Doceniano. Serio.

A dziś?

Dla wielu jestem lamą, czasem dzięciołem. Inni wolą patrzeć na mnie jak na bezduszną fabrykę, która wyrzuca gotowce z linii produkcyjnej. RKM by się schował. Czy naprawdę musi tak być?

SŁOWA. KAŻDY UŻYWA, CHOĆ NIE KAŻDY POTRAFI

Lepiej lub gorzej posługujesz się ojczystym językiem. Mówisz. Piszesz. Wplatasz zapożyczenia.

Tylko czy cokolwiek z tego wynika? Czy przekazujesz dosłownie to, co chcesz?

Less is More
fot. John Baker/Unsplash

Komunikacja to nie tylko nadawca i treść. To również odbiorca, do którego chcesz dotrzeć. Może to nawet potencjalny klient. Pomyślałeś, że on musi Cię zrozumieć? Co zrobiłeś, by tak się stało? Nic? A copywriter wie, jak się tym zająć.

Strona www, blogi, oferty, katalogi, reklamy, banery… Wymieniać dalej?  Wszędzie tam używasz słów. To one mają być nośnikiem Twojego przekazu. Wyrażać wnętrze, misję i wartości Twojej firmy. To z nimi w pierwszej kolejności spotykają się odbiorcy.

Chcesz, żeby zobaczyli źle ułożone puzzle lub kakofonię bezkształtnych frazesów? Proszę bardzo. Robisz to na własną odpowiedzialność. Ja do tego ręki nie przyłożę.

SZANUJ COPYWRITERA SWEGO

A dlaczego? To właśnie on/ona będzie wiedzieć, jakich słów użyć. Odpowiednio je ułoży.  Zaprowadzi ład i harmonię. Ogarnie pędzące myśli. Opracuje koncept i strategię spójnej komunikacji. Pokaże światu, co naprawdę skrywa potencjał Twojej marki. Wydobędzie z niej to, co najlepsze. Będzie ją skrzętnie budować. Opowie wszystkim Twoją historię. Zdobędzie zaufanie. Nawiąże relację. Rozbucha żar emocji i… Tak – podniesie sprzedaż. Przyniesie zyski.

Przecież po to go zatrudniłeś. Przecież tego chcesz, prawda?

Więc błagam. Nie traktuj go jak lamę. Nie będzie pluć treściami na odległość z częstotliwością CKM-u. Nie jest też dzięciołem! Przecież jego fach nie polega na bezwiednym klepaniu w klawisze.

Really? Naprawdę myślisz, że tak jest?

Copywriting to mozolne poszukiwania i zabawa w detektywa. To mentalna gra z odbiorcą. Niezwykle podniecająca. Jednak nie każdy zna zasady. A są jeszcze te ukryte…

Tylko nie mów, że copywriter nie jest Ci potrzebny…
fot. Amador Loureiro/Unsplash

Zapamiętałaś? Zapamiętałeś?

To dobrze.

A teraz obiecaj, że od dziś inaczej będziesz patrzeć na tych, co umieją w słowa. Doceniaj ich!

Może nie zamieniają wody w wino, jednak oni też czynią cuda. Chcesz się przekonać?

~Mateusz

Leave a Comment